Katarzyna Puzyńska - Motylek

16:40

W jednej ze wsi, w zimowy poranek zostaje odnalezione ciało zakonnicy. Wszystko wskazuje na wypadek, ale... Jej ciało jest zmasakrowane, a co dziwne, twarz została nienaruszona. Okazuje się, że ktoś zabił kobietę i upozorował wypadek. Kilka dni później ginie kolejna osoba. Nic nie wskazuje na to, aby ofiary były ze sobą powiązane.
Policja jak najszybciej musi odnaleźć mordercę, zanim zginą następne osoby.
Śledztwo ujawnia tajemnice z przeszłości zakonnicy, przy okazji odkrywając mniejsze lub większe sekrety mieszkańców wsi.

Z początku, wydawało mi się, że książka jest napisana w chaotyczny sposób. Od jednej osoby przechodzimy nagle do drugiej, od drugiej do trzeciej i tak dalej. Jednak już po kilkunastu stronach przyzwyczaiłam się do stylu pisania autorki i przyznam, że czytało mi się bardzo dobrze.
To co mi się podobało to to, że czytając, praktycznie każdy wydawał się podejrzany. Lubię, gdy praktycznie do końca nie wiadomo kto jest winny. Aczkolwiek przyznam, że w połowie książki udało mi się strzelić, kto jest mordercą, chociaż było to całkiem przypadkowe. Ale nie miałam pojęcia, że aż tak się zakamuflował. Więc brawo dla autorki, za tak skonstruowaną intrygę.


Książkę czyta się szybko, ponieważ wciąga niesamowicie. Sama już pierwszego dnia pochłonęłam ponad 200 str i zapewne gdyby nie obowiązki domowe, to przeczytałabym więcej.
Świetnie budowane napięcie. Autorka kończy rozdziały w takich momentach, że chce się czytać jeszcze szybciej, aby prędko poznać rozwiązanie zagadki. Moim zdaniem jest to dobry kryminał, godny porównania z kryminałami skandynawskimi. A co jest jego wielkim plusem to to, że jest z Polski.

Jeśli chodzi o bohaterów, to pierwszą postacią, którą od razu polubiłam jest Weronika Nowakowska. Wysoka, ruda kobieta, która przeprowadziła się z Warszawy do Lipowa, po rozwodzie z mężem. Myślę, że szalę przeważyło to, że również kocha książki, tak jak ja.
Kolejną osobą, którą równie bardzo polubiłam jest Daniel Podgórski. Młodszy aspirant, a także szef komisariatu Lipowskiego. Syn bohatera, który poszedł w ślady ojca.
W zasadzie do lubianych bohaterów mogłabym jeszcze dodać Marka Zarębe i jego żonę Ewelinę. Za resztą jakoś szczególnie nie przepadałam, a niektórzy wręcz działali mi na nerwy. Co jeszcze mnie drażniło to sposób bycia Klementyny Kopp. Te jej wieczne: "Stop! Czekaj!". Czytając to po raz enty miałam ochotę jej coś zrobić. Rozumiem, że ma taki styl bycia, ale bez przesady, ileż można.


Wcześniej spotkałam się z różnymi opiniami co do "Motylka", jedne były gorsze, inne lepsze. Ja uważam, że książka jest świetna, mimo niektórych irytujących bohaterów. Czytało mi się ją bardzo dobrze i nie żałuję poświęconego jej czasu. Jeśli ktoś lubi takie klimaty kryminalne to jak najbardziej polecam tę książkę. Ja na pewno sięgnę po kolejne tomy o policjantach z Lipowa.

Wiem, że rzadko tutaj bywam, ale niestety sesja robi swoje i nie mam tyle czasu, żeby czytać książki. A co dopiero mówić o pisaniu recenzji. Mam nadzieję, że w wakacje uda mi się lepiej prosperować blogiem.

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Zdecydowanie mam w planach, autorka wydaje się trafiać w moje kryminalne oczekiwania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak kolejne tomy, ale ten jest bardzo dobry :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Jeśli książkę poleca taki znawca kryminałów, jak Ty, to znaczy, że musi być dobra :) Przymierzam się do przeczytania, choć Pani Puzyńska będzie musiała jeszcze chwilę poczekać, bo teraz wpadła mi w ręce Bonda :) Jestem ciekawa obu autorek. Zaintrygowałaś mnie porównaniem do skandynawskich kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że z początku dość sceptycznie byłam nastawiona do tej książki. Mimo początkowego chaosu (jaki odczuwałam podczas czytania kilku pierwszych stron) książka jest na prawdę świetna. ;)
      Katarzyny Bondy czytałam tylko "Pochłaniacz" i mi osobiście nie przypadł do gustu. Aczkolwiek może być to spowodowane kacem książkowym jaki przeżywałam podczas czytania :D tak czy inaczej z czystej ciekawości sięgne po drugi tom bo opis wydaje się bardzo ciekawy, o wiele bardziej, niż pierwszego. Jeszcze zamierzam przeczytać "Sprawę Niny Frank" ale najpierw muszę zakupić 😂

      Usuń
  3. Mam już na półce i tylko czeka na przeczytanie. A musi niewiarygodnie, bo ostatnio coraz śmielej sięgam po polskich autorów i autorki.

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty