Patrick Suskind - Pachnidło. Historia pewnego mordercy

17:52

Witajcie kochani!
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki, która niestety mnie nie zachwyciła. Jest nią "Pachnidło. Historia pewnego mordercy" autorstwa Patricka Suskinda. Będzie trochę narzekania, ale czasami i tak musi być. Fani książki pewnie mnie zlinczują za niektóre słowa, ale trudno. Każdy ma inny gust i prawo do wyrażania swojej opinii. Także jeśli jesteście ciekawi mojej to zapraszam do czytania.

Głównym bohaterem książki jest Jan Baptysta Grenouille. Osobliwy karzeł o niewiarygodnie wrażliwym zmyśle powonienia. Od dnia urodzenia jego życie nie było kolorowe. Niektórzy uważali go za dziecko diabła, ale pomimo takich osądów udało mu się znaleźć miejsca, gdzie mógł przeżyć i poznawać, a nawet wymyślać nowe zapachy.
Tworzył eliksiry do produkcji perfum, które były bardzo wytworne. Każdy zapach który stworzył był jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny. Nie potrzebował żadnego przepisu do ich przygotowania, wystarczył mu jedynie nos i zapachy, które gromadził przez lata. Jednak żadne z najlepszych perfum, które wyprodukował nie usatysfakcjonowały go. Pragnął wydestylować wonność nad wonnościami, a takową miał być perfum z dziewiczego ciała kobiecego. To pragnienie każe mu szukać dziewczyny o idealnym zapachu.

***

Akcja książki rozgrywa się w XVIII-wiecznym Paryżu. Poznajemy to miasto głównie z perspektywy zapachu. Dowiadujemy się jak okropne było w tamtych czasach, śmierdzące i brudne. Także opis nie był zbyt powalający, raczej odpychający. Od takiego Paryża jednak wolę się trzymać z daleka.
Sam bohater, opisywany jako brzydki karzeł, nie zachwycił mnie swoimi "dziwactwami". Owszem, opisywana historia jest dość niezwykła. Osoba o takim zmyśle węchu? Niespotykane w rzeczywistości, a nawet w innych książkach. Jednak jak mam być szczera, według mnie niektóre opisy były zbyt odrealnione. A końcówka książki? Istny absurd. Czytałam ją z niedowierzaniem, że autor wpadł na pomysł takiego zwieńczenia historii. I nie, nie było to pozytywne odczucie.


Zabierając się za tę książkę, miałam nadzieję na ciekawą akcję, w końcu na okładce jest napisane: "Sensacyjna wręcz akcja...". Zastanawiam się tylko, gdzie się ta akcja podziała? W książce jest mnóstwo opisów, a praktycznie zero dialogów. Połowę tych opisów uważam za zbędne. Przemyślenia jednego bohatera, względem drugiego, które nie mają nic wspólnego z mordercą? Jedynie zapełniają książkę bezsensownymi zdaniami. Do wyrzucenia!
Tytuł mówi historia pewnego mordercy, spodziewałam się więc, że będą opisane chociażby dane morderstwa. Wręcz do samego końca żywiłam taką nadzieję, ale się rozczarowałam. Jak na historię osoby, która zabiła tyle młodych kobiet, nie działo się tam nic ciekawego. Nawet ostatnie morderstwo nie zrobiło na mnie jakiegokolwiek wrażenia. Nie chodzi o to, że jestem nieczuła czy coś, po prostu spodziewałam się czegoś bardziej spektakularnego. Niestety dostałam coś tak nudnego jak flaki z olejem. I podejrzewam, że nie ma to nic wspólnego z tym, że jestem po prostu "niedojrzała" na tę książkę.

Chciałam znaleźć chociaż jeden plus tej książki, uwierzcie mi. Ale za nic nie potrafię znaleźć choćby małego pozytywu. Ewentualnie opisy zapachów, dzięki którym mogłam pobudzić moją wyobraźnię i "poczuć je" w trakcie lektury. Oraz okładka, która bardzo mi się podoba, ale to nie wynagrodzi mi trzech dni spędzonych z tą książką. Męczyłam ją strasznie i czytałam ją w zasadzie tylko po to, aby ją w końcu skończyć. Słyszałam, że film jest dobry, więc chyba skuszę się na jego obejrzenie, może bardziej mi się spodoba.
Moja ocena to: 2/10.

Jeśli czytaliście tę książkę, dajcie znać jakie jest wasze zdanie na jej temat. Chętnie poznam wasze opinie.

Pozdrawiam! :)

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Miałam inne spostrzeżenia po tej lekturze, bardzo dobrze mi się ją czytało. Nie ma tu może akcji rodem z krwistego thrillera, a jednak jest pewna subtelność, na którą warto zwrócić uwagę. Dla mordercy to w pewnym sensie jego dzieło i ja starałam się w ten sposób patrzeć na kolejne mordy. Fakt, przedstawione sceny graniczą z brakiem realności, ale taki był prawdopodobnie zamysł na tę historię. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty